Zbigniew Cybulski - kilka słów o legendzie.

11/03/2015


Legenda polskiego kina, niezapomniany Maciek Chełmicki z Popiołu i diamentu". Znany także z filmów „Jak być kochaną” Wojciecha Hasa oraz „Salto” Tadeusza Konwickiego. 88 lat temu, 3 listopada 1927 roku urodził się Zbigniew Cybulski.

Z tej okazji postanowiłem przytoczyć wypowiedzi ludzi związanych z filmem na temat tego wybitnego aktora, aby lepiej uświadomić tak wielką stratę dla polskiego kina.


"Zbyszek Cybulski przyjechał w dniu rozpoczęcia zdjęć do filmu Popiół i diament o siódmej rano i natychmiast udał się do garderoby. Zobaczyłem go, kiedy wychodził szybkim, zdecydowanym krokiem, a za nim biegły dwie panie od kostiumów i wołały zrozpaczone: – Panie reżyserze, on nie chce się przebrać! Rzeczywiście Zbyszek ubrany był tak jak zawsze w ciągu wielu lat naszej znajomości: dżinsy, zielona wojskowa kurtka, przez ramię przewieszony wojskowy chlebak, sznurowane trzewiki.(...) Czyż jako reżyser mogłem nie zrozumieć tego wyzwania? ".
Andrzej Wajda


"Żywiołowość, spontaniczność, naturalność, aktorstwo oparte na osobowości. To było niesamowite, że wszyscy oglądali Zbyszka Cybulskiego. Nie było takiego poczucia, że jest megalomanem: „No tak, znowu Zbyszek Cybulski”. Pojawił się i stał się wzorem dla innych. To jest jedna z największych osobowości kina polskiego."
Piotr Głowacki


"Zbyszek Cybulski jest postacią, która do dziś u większości ludzi związanych z filmem, ale też i widzów, kojarzy się z pewnym rodzajem niezależności i wolności".
Maja Ostaszewska


"Cybulski był świetnym aktorem, który odszedł nagle i to pewnie też potęguje budowanie jego mitu. Wszyscy wiemy kim był Zbyszek Cybulski, więc nie tylko dla młodych aktorów jest kimś ważnym".
Agnieszka Grochowska


"Na pewno istnieje mit młodego aktora, który miał dar, wszyscy lubili go oglądać i umarł młodo".
Marcin Dorociński


(...) na pewno wychodził poza swoją epokę. Miał w sobie coś tak uniwersalnego, co mogłabym określić: prawdą bycia. Nie grał, nie udawał. Po prostu był obecny. Wszystko wychodziło z jego środka, nie było techniczne. I kiedy myślę o nim, to właśnie te rzeczy są dla mnie czymś z goła oczywistym. Jest to dla mnie coś, czego musimy w tej chwili bardzo szukać. Jego gra pozbawiona była teatralności, nie była na wynos, ale też nigdy nie można mu zarzucić nijakości, bezbarwności, małego realizmu, a to moim zdaniem trudni i idealne połączenie, nad którym ciągle trzeba pracować. Z którym, wydaje mi się, teraz często aktorzy maja problem".
Agata Buzek


(...) uwagę zwraca jego charakterystyczna naturalność. Rzecz w Polsce nietypowa i niespotykana. W tym właśnie sensie jego aktorstwo pozostaje bardzo współczesne, i się nie dezaktualizuje. Niektóre filmy w których zagrał się zestarzały, on sam nie".
Kamila Baar



"To jest pierwszy i jedyny w swoim rodzaju aktor w czarnych okularach i skórze – taki nasz Brando. Bardzo charyzmatyczny facet na ekranie. Ze Zbyszkiem Cybulskim najbardziej kojarzy mi się dworzec we Wrocławiu. Jestem z Legnicy i Wrocław był swego rodzaju moim „oknem” na świat. Marzyłem o tym by zdać do szkoły teatralnej i jeździłem na różne festiwale teatru amatorskiego. Zawsze ta postać Zbyszka była dziwnie obecna przez tę płytę pamiątkową na tym dworcu".
Tomasz Kot


"Ikona i legenda polskiego kina. Postać kultowa. Jak James Dean czy Marilyn Monroe. Dlatego nominacja do nagrody jego imienia jest zaszczytem szczególnym. Role które zagrał zwyczajnie „wymłóciły”. Potem nikt już o nikim w polskiej kinematografii tak nie mówił.(...) Żył w specyficznym czasie. Dziś niewielu ludzi może sobie pozwolić na to by być, jak Zbyszek Cybulski".
Magdalena Boczarska


"Pan Zbyszek Cybulski, który jest dla mnie drugim po Bogu wśród polskich aktorów, przed nim nie ma nikogo, po nim już zaczynają się pojawiać, przewartościował tą branżę. On udowodnił swoim graniem, naturalizmem, że można inaczej. Niesamowicie korzystał z partnerów. Był takim naszym Marlonem Brando. I jeśli nawet ta konwencja sprzed tych ponad czterdziestu lat wydaje się dziś starociem, to bez niego nie byłoby tego, co zdarzyło się potem. Ludzie z niego czerpali. Wielu otworzył oczy. To nie była gra, to było bycie".
Eryk Lubos


"Czasy oczywiście się zmieniają i dziś najprawdopodobniej samemu Zbyszkowi Cybulskiemu byłoby trudno wykreować taki wizerunek, jak sam stworzył".
Maciej Stuhr


"Ta strata jest dla Polaków tym, czym dla Amerykanów była śmierć Jamesa Deana, a dla nas – mówiąc w kategoriach sentymentalnych – Gerarda Phillipe'a, albo raczej biorąc pod uwagę rolę, jaką odgrywał Cybulski, śmierć jego przypominałaby stratę, jakiej doznalibyśmy, gdyby Jean-Paul Belmondo, Alain Delon i Laurent Terzieff odeszli jednocześnie tym samym zrządzeniem losu.(...) Pomimo swoich oczu krótkowidza, ociężałych ruchów i pełnego rezygnacji milczenia, zdolny był do objawiania żywotności zaprzeczającej statycznemu charakterowi jego postaci, wstrząsał nim niekiedy szaleńczy śmiech, albo ogarniało szalone uniesienie, jak gdyby wybuchając po zbyt długim tłumieniu. Chwytał życie pełnymi garściami, jak gdyby zawsze chciał odrobić jakieś spóźnienie. Zmarł podobnie jak żył – zawsze do utraty tchu".
Marcel Martin

You Might Also Like

0 komentarze