Osobisty smak kina: Inna rzeczywistość - blog filmowy (odc.4)

2/28/2017


Zapraszam na kolejny odsłonę cyklu z głów ą rolą znanych blogerów filmów. Dzisiaj porcja smaku kina od autorki bloga Inna rzeczywistość - blog filmowy". Mam nadzieje, że któraś pozycja Was zaintryguje.



W kinie uwielbiam doświadczać. A pod tym słowem kryje się głębia i cała paleta emocji, których odkrycie należy do widza - na swój indywidualny sposób. Filmy, które dają mi najwięcej do myślenia i pozostają ze mną jeszcze na długo po seansie, cenię sobie najbardziej.


Najnowszy film Xavier Dolana pozwala mocno zagłębić się w relacje rodzinne. I chociaż rozmowa z najbliższymi jest tylko przykrywką do zamierzenia się ze sobą i własnymi lękami, to kolejne rodzinne kłótnie dostarczają niemałych emocji. To tutaj każdy wyrazi na głos bądź też stłumi w sobie rozczarowanie i złość, trzymane w sobie od lat. Pretekstem do wybuchu tej bomby o opóźnionym zapłonie będzie przyjazd śmiertelnie chorego Louisa do rodzinnego domu, który opuścił dawno temu, a którego mieszkańców praktycznie w ogóle nie zna. Firmowe zabiegi reżysera na ekranie tworzą niezapomniany obraz i pozwalają tym bardziej czerpać przyjemność z jego oglądania.

Propozycja niemieckiej reżyserki wprawiła mnie w tym większe zdumienie, że podczas seansu tak świetnie zapowiadana komedia okazała się być równie świetnym... dramatem. Film to podróż do wnętrza współczesnej bizneswoman, która zajęta pracą za granicą jest bardzo samotna i zmęczona. Powodem do zastanowienia się czym tak naprawdę jest dla niej szczęście okazuje się być przyjazd jej ojca, z którym kobieta nigdy nie mogła znaleźć wspólnego języka. To bardzo inspirujący obraz, skłaniający do zweryfikowania swoich życiowych priorytetów i pozwolenia sobie na bliskość drugiej osoby.

Niesamowita Isabelle Huppert od dawna przykuwała moją uwagę w filmach ze swoim udziałem, a najnowsza produkcja Verhoevena pozwala jej talent aktorski jeszcze mocniej podkreślić. Od pierwszych scen da się wyczuć specyficzny klimat dzieła, na który składa się samotność, brutalność  i strach. Główna bohaterka to samotna matka i córka, która zostaje w swoim własnym domu zgwałcona przez tajemniczego napastnika, co z kolei uwalnia lawinę pogróżek i nieprzyjemnych zdarzeń. To długa droga do odkrycia czym dokładnie jest miłość i w jakim stopniu przeszłość może wpływać na teraźniejszość.

To chyba jeden z najpiękniejszych sposobów mówienia o miłości, a moc tego filmu polega na tym, że zawarte w nim prawdy dotyczą każdego jej rodzaju - niezależnie od płci. To smutna opowieść, która zaskakuje i płynie swoim własnym nurtem, jedynie delikatnie trzymanym przez jej twórców. Wspaniałe kreacje damskie dobrze oddają klimat epoki, a scenografia i świetne ujęcia czarują wizualnie. To film, który mocno angażuje swoich widzów, zachowując równocześnie poczucie intymności i prostoty na ekranie.

Inspirowany i wzorowany na japońskiej kulturze film niemieckiej reżyserki opiera swoją fabułę na znajdującej się tuż po wybuchu elektrowni jądrowej doszczętnie zniszczonej małej wiosce. To swoisty symbol niepoddawania się i budowania na starych fundamentach zupełnie nowych wartości. Główna bohaterka to młoda Niemka, która zmaga się z problemami znalezienia własnego miejsca wśród ludzi. Kolejne lekcje zdobywane od starszej Japonki pozwolą jej docenić znaczenie  spokoju wewnętrznego. I taki właśnie jest ten film - przede wszystkim kojący i relaksujący, a także odnajdujący życiowe prawdy w prostocie i opanowaniu.

Odwiedź bloga

You Might Also Like

0 komentarze