Śmietanka towarzyska (Cafe Society, 2016)

11/25/2016


Kolejne dzieło Woody'ego Allena, które bez wątpienia nie jest tak dobre, jak te z najlepszych lat jego wspaniałego okresu twórczości. Mogę na pewno stwierdzić, że bardziej przypadł do gustu niż ostatni, który oglądałem, czyli „Magia w blasku księżyca”

Ogólnie film można określić dobrym, lecz na pewno wiele zabrakło do ideału. Nie ukrywam spodziewałem się czegoś lepszego, choć mimo wszystko przyjemnie spędziłem czas.

Zdecydowanie najlepszym punktem jest urokliwy klimat oraz to, że można poczuć ciepła, przyjemną i przykuwającą uwagę atmosferę. Natomiast zabrakło mi przede wszystkim bardziej frapującej treści, fabuła nie jest szczególnie zła, lecz brakuje tutaj większego polotu, momentami staje się zbytnio statyczna i wręcz nużąca. Zakończenie średnio mi się podobała, liczyłem na coś bardziej wyrafinowanego.

Aktorsko wypada tylko nieźle, Jesse Eisenberg jak dla mnie jest najsłabszym ogniwem, Kristen Stewart zaprezentowała się lepiej, ale także bez większego wrażenie, ogólnie sceny z ich duetem nie mają większej chemii. Steve Carell pokazuję się z bardzo dobrej strony, jak zwykle dodaje swojej postać barwy i czuć w niej autentyczność, Blake Lixely również świetnie spełniła swoją zadanie, bardzo szkoda, że tak niewiele było jej na ekranie, bez wapienia jej kreacja trzymała mnie przy dalszym śledzeniu filmu.

Same napisane postacie, nie mają w sobie czegoś, co przyciąga większą uwagę. Mnie, chociażby Vonnie czy Bobby często odciągały od oglądania i niekiedy po prostu irytowały.

Warstwa techniczna czy wizualna jest świetna. Operatorsko wygląda perfekcyjnie dzięki temu obraz przyjemniej można posmakować z resztą to samo tyczy się pięknych zdjęć, scenografii, jak i kostiumów.


You Might Also Like

1 komentarze

  1. Fajnie opisane. Aż jestem ciekawa czy będę takie same odczucia jak Ty, czy może bardziej mi się spodoba. Objerzę na pewno w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń